Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2021

Coraz silniejsza

  Dużo się wydarzyło od mojego ostatniego wpisu. Ciągle nosiłam się z zamiarem napisania, ale potem wydarzały się kolejne, niezbyt przyjemne rzeczy, i nie czułam weny. Ale nie chcę, żeby faza, w której teraz jestem, została pominięta.  W międzyczasie byłam na urlopie nad Bałtykiem z rodziną (były 2 dni słabe, łzy, poczucie beznadziei i samotności - to uczucie jest kompletnie niezależne od tego, kto jest z nami czy przy nas. Jest w nas, albo go nie ma. U mnie było, ale na szczęście minęło, ok. 1,5 miesiąca temu, czyli mniej wiecej 2,5 miesiąca po zerwaniu). Jedyny moment, w którym na chwilę wróciło poczucie samotności, w pełni uzasadnione, miał miejsce, kiedy zachorowałam i w bólach starałam się funkcjonować w domu, zanim trafiłam do szpitala z zapaleniem nerki. Pytanie w szpitalu "czy ma pani krewnych" nie zapomnę nigdy i tego uczucia, kiedy musiałam powiedzieć "Nie.". Podałam dane przyjaciółki, która mnie przywiozła.  Doświadczenie to (miało miejsce miesiąc temu i ...