To mój ostatni post, ponieważ ten blog miał dotyczyć tylko mojego rozstania i mojego "zbierania się" po nim, tak długo, dopóki nie uzyskam pewności, że już mojego byłego Męża nie kocham, i nie odzyskam siebie sprzed związku, nie zacznę ŻYĆ. Inaczej sobie to wyobrażałam, przez mój romantyzm. Myślałam, że będziemy znajomymi, że będziemy sobie co jakiś czas wysyłać zabawne rzeczy (memy, linki, zdjęcia, cokolwiek), które tylko my rozumiemy (ze względu na naszą wspólną historię, zabawy językowe/słowne, itp.), że w ogóle będziemy mieć kontakt, ale... Teraz rozumiem, co miała na myśli jedna z moich koleżanek prawie rok temu pisząc (i mówiąc), że nie będę już go potrzebowała w moim życiu, jak uczucia mi miną. Nie wierzyłam, nawet 2 dni temu jeszcze nie. Nie chciałam tego. Jak mogę "zapomnieć" kogoś, kto przez ponad 11 lat był dla mnie najważniejszą osobą w moim życiu, jak mogę tej osoby już nie potrzebować? Spadły mi klapki z oczu 👀 😁 Zadzwoniłam do niego, żeb...